W Libanie zaginęło pięcioro Czechów i ich przewodnik. Poinformowały o tym władze Libanu i czeskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Organy ścigania nie wykluczają, że mogło dojść do porwania turystów.
Puste auto libańscy policjanci znaleźli nad ranem w dolinie Bekaa. Jak powiedziała Polskiemu Radiu rzeczniczka czeskiego MSZ Michaela Lagronová, wszystko wskazuje na to, że jechali nim turyści z Czech. Potwierdziła, że strona libańska poinformowała, iż znaleziono porzucone auto, w którym było pięć czeskich paszportów, rzeczy osobiste i karty kredytowe.
Libańska policja i wojsko zamknęły okoliczny teren i rozpoczęły poszukiwania zaginionych. Z kolei w Pradze po południu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych zbierze się sztab kryzysowy, który zadecyduje o dalszych krokach.
- Bilans ofiar zamachów we Francji, Tunezji i Kuwejcie: Nie żyje 67 osób, 265 jest rannych
- Brytyjczycy już nie chcą opuszczać UE
- Idą barbarzyńcy. Jak Azjaci podbijali Europę?
- Aresztowano 12 osób podejrzanych o zamach w Tunezji
- Libia: Uwolniono Tunezyjczyków
- Zamach w Tunezji: Terrorysta szkolony w Libii
- Libia: Podczas ataku sił powietrznych USA zginął znany terrorysta
Jak potwierdziła czeska policja, ta sama grupa Czechów w ciągu ostatnich trzech miesięcy była w Libanie już dwukrotnie. Z kolei libańskie organy ścigania nie wykluczają, że mogło dojść do porwania turystów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu