W amerykańskich nalotach na bazy dżihadystów w Syrii zginęły 22 osoby. Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka informuje, że wśród zabitych jest sześcioro cywilów, w tym dziecko. Pozostałe ofiary śmiertelne to fanatycy Państwa Islamskiego.
Wczoraj i dziś amerykańskie samoloty zbombardowały miasto ar-Rakka na północy Syrii, uważane za stolicę dżihadystów w tym kraju. Według armii USA, uniemożliwi to fanatykom Państwa Islamskiego prowadzenie dalszej ofensywy z Ar-Rakki.
Koalicja pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych prowadzi naloty na cele dżihadystów w Iraku i Syrii od września.
Od ponad roku islamscy fanatycy przejmują kontrolę nad kolejnymi obszarami w Syrii i w Iraku, gdzie utworzyli samozwańczy kalifat. Na zdobytych przez siebie terenach dokonują czystek etnicznych i masowych morderstw. Radykałowie oskarżani są o wyjątkowo brutalne mordy i egzekucje, dokonywane z premedytacją.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu