Tunezyjski prezydent wprowadził stan wyjątkowy

Tunezja
26 czerwca napastnik otworzył ogień do bezbronnych turystów, wypoczywających na plaży w kurorcie SusaShutterStock
4 lipca 2015

Decyzja Beji Caid Essebsiego jest skutkiem zamachu terrorystycznego w kurorcie turystycznym Susa. Chwilowo większe uprawnienia zyskały wojsko i policja, ograniczono też prawo do zgromadzeń publicznych.

26 czerwca napastnik otworzył ogień do bezbronnych turystów, wypoczywających na plaży w kurorcie Susa. Zginęło 38 osób oraz terrorysta, który został zastrzelony. Wśród ofiar zamachu było 30 Brytyjczyków, a także między innymi Irlandczycy i Niemcy.

Do ataku przyznało się samozwańcze Państwo Islamskie. Tunezyjskie władze zatrzymały 12 osób, podejrzewanych o współudział w przygotowaniu zamachu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.