W ubiegłym tygodniu PiS złożyło propozycję, która obejmowałaby wspólne działania rządu, opozycji, Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, strony społecznej i związków zawodowych w celu stabilizowania sytuacji gospodarczej. PiS chciało także, aby doszło do spotkania liderów ugrupowań parlamentarnych. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyszedł także z inicjatywą spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.
Natalli-Świat podkreślała podczas wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie, że obecnie "nikt nie ma wątpliwości", iż polska gospodarka ucierpi w efekcie światowego kryzysu. Dodała, że propozycja PiS dotycząca ograniczenia złego wpływu recesji na nasz kraj jest aktualna, a PiS wcale nie straszy Polaków w tej sprawie.
"Trzeba działać jak najszybciej. Same uspokajające wypowiedzi ministra (finansów) Jacka Rostowskiego tutaj naprawdę nie pomogą" - oceniła.
Dodała, że w miniony czwartek zgodnie z zapowiedziami do premiera Donalda Tuska wpłynął list w tej sprawie od prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. "Czekamy na odpowiedź PO" - zaznaczyła.
Jak podkreśliła Natalli-Świat, podczas zaplanowanej na czwartek debaty sejmowej na temat projektu przyszłorocznego budżetu PiS będzie mówił o swoich uwagach do jego zapisów. Jako przykład założeń, które obecnie - jej zdaniem - "nie zauważają zmian rzeczywistości", podała kwotę przychodów z prywatyzacji. Według niej w aktualnej sytuacji gospodarczej sprzedaż majątku państwa na taką skalę wydaje się "nieracjonalna" i "niepotrzebna".
"Dzieje się, tylko nie wolno na rynku wprowadzać paniki, bo to się może źle skończyć"
Z kolei szef klubu PO Zbigniew Chlebowski ocenił we wtorek w rozmowie z dziennikarzami, że od kilku dni obserwuje "takie niepotrzebne naciąganie, taką spiralę" wypowiedzi polityków w sprawie kryzysu.
W jego ocenie politycy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji swoich słów. Zaapelował do opozycji "o odpowiedzialne podejście i zaprzestanie używania retoryki kryzysu" w odniesieniu do polskiego sektora bankowego, bo - jak zaznaczył - "to się naprawdę może źle skończyć".
Pytany o działania rządu w sprawie kryzysu finansowego, odpowiedział, że trwają spotkania Komitetu Stabilności Finansowej. "Minister finansów Jacek Rostowski z prezesem NBP Sławomirem Skrzypkiem, przedstawicielami rządu, wicepremierem do spraw gospodarki toczą częste i permanentne spotkania" - mówił.
Podkreślił, że "trwają rozmowy, analizy i to nie jest tak, że nic się nie dzieje". "Dzieje się, tylko nie wolno na rynku wprowadzać paniki, bo to się może źle skończyć" - powiedział. Zdaniem Chlebowskiego polski sektor bankowy jest bezpieczny, ma dobrze funkcjonujący nadzór.