Sławomir Neumann twierdzi, że szef Solidarności Piotr Duda wpisuje się w kampanię wyborczą PiS-u. Związek domaga się dymisji profesora Mariana Zembali za jego wypowiedź w Faktach TVN o tym, że jeśli ktokolwiek z pracowników jego szpitala podjąłby strajk, następnego dnia byłby zwolniony.
Wiceminister zdrowia uważa jednak, że ze strony Piotra Dudy przydałoby się trochę dobrej woli, a nie tylko "bycie politycznym cynglem". Neumann podkreślił, że składanie wniosku o dymisję ministra po dwóch dniach jego pracy jest grubym nadużyciem i polityczną zadymą.
- Powstanie koło poselskie Zbigniewa Stonogi? "Są posłowie, którzy chcą wspierać moje działania"
- "Solidarność" żąda dymisji prof. Zembali dwa dni po objęciu stanowiska
- PO: Zmiana prezesa PSL-u to sprawa tej partii
- Kazimierz Marcinkiewicz wpłacił 25 tys. złotych na Platformę Obywatelską
- PiS: Zmiana prezesa PSL jeszcze przed wyborami. "Spaść z 24 do niecałych 2 proc. to katastrofa"
Dodał, że gdyby Solidarność prześledziła dotychczasowe działania profesora Zembali nie wyciągałaby daleko idących wniosków. Polityk przypomina, że prof. Zembala wczoraj spotkał się z pielęgniarkami i próbował szukać konsensusu. Sławomir Neumann dodał, że Piotr Duda mógł sobie zadać trud i sprawdzić jak obecny minister zarządzał swoim śląskim Centrum Chorób Serca i czy kogokolwiek wyrzucił za strajk. "Takie rzeczy nie miały miejsca" - podkreślił Neumann.
Szef NSZZ Solidarność wystosował już list do premier Ewy Kopacz z żądaniem dymisji nowego ministra.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu