Jeszcze na dobre nie ruszyła, a już ją straszą sądem! Kogo straszą? NowoczesnąPL. Straszącym jest Nowoczesna Polska.
W skrócie: władzom Fundacji Nowoczesna Polska, która istnieje od kilkunastu lat, nie podoba się, że nowa inicjatywa polityczna nazywa się NowoczesnaPL. Zdaniem fundacji obie nazwy są do siebie łudząco podobne, a tym samym mogą się ludziom mylić. I to prawda: nawet sympatycy NowoczesnejPL rozwijają jej nazwę do postaci „Nowoczesna Polska”.
Rozumiem fundację. Niekoniecznie chce być kojarzona z określonymi poglądami politycznymi. Na dodatek ma mocny argument: jej nazwa jest zarejestrowanym znakiem towarowym. Nie rozumiem za to eksperta NowoczesnejPL, który mówi, że mało znana fundacja powinna się cieszyć, bo to dla niej reklama. „Na rynku istnieje wiele podobnych nazw, jest fundacja Nowoczesna Polska, ale też Nowoczesna Firma, wszyscy musimy jakoś wspólnie funkcjonować” – przekonywał w rozmowie z TVN24.pl ekspert Paweł Rabiej.
Myli się jednak, uważając, że wszystko jest w porządku. Posądzanie Polaków o pomylenie Nowoczesnej Polski z Nowoczesną Firmą jest co najmniej nietaktem. Za to o rozwinięcie skrótu „PL” do postaci „Polska” już – przynajmniej moim zdaniem – nie.
Choć jednak uważam, iż wchodzący na scenę politycy wykazali się butą, część mojego serca jest za nimi w tym sporze. Ochrona znaków towarowych sięgnęła bowiem absurdu. Niedawno opisywaliśmy problemy Microsoftu, któremu odmówiono rejestracji znaku „Skype”. Powód? Wcześniej brytyjska telewizja zarejestrowała znak „Sky”. Zdaniem europejskich urzędników oraz sądu – słowa te mogą się przeciętnemu konsumentowi mylić.
W Polsce ochronie już podlegają między innymi „Hala Ludowa” (ochrona udzielona Wrocławskiemu Przedsiębiorstwu Hala Ludowa sp. z o.o.) czy „Jasna Góra” (ochrona udzielona Klasztorowi Zakonu Ojców Paulinów). Oznacza to, że gdyby Ryszard Petru chciał sprzedawać breloczki z napisem „Jasna Góra”, też by nie mógł.
Współcześnie największym problemem dla osoby chcącej otworzyć własny biznes wcale nie jest wizyta w urzędzie czy sporządzenie biznesplanu. Prawdziwym wyzwaniem jest wymyślenie nazwy, która i będzie chwytliwa, i nie będzie już podlegała ochronie lub nie będzie łudząco podobna do takiej, która jest zarejestrowana. Polecam państwu taką zabawę – przy najlepszym pomyśle z dowolnej branży okaże się, że ktoś już na niego wpadł, i to ładnych kilka lat temu.