John Kerry jest w stanie stabilnym. Amerykański sekretarz stanu miał wypadek rowerowy we francuskich Alpach i złamał prawą kość udową.
Reklama

71-letni polityk, który jest teraz w szpitalu w Genewie, odwołał planowane na ten tydzień wizyty w Madrycie i Paryżu i wróci do Stanów Zjednoczonych, gdzie podda się leczeniu. Rzecznik Departamentu Stanu powiedział, że jego obrażenia nie zagrażają życiu i może wrócić do pełni zdrowia.

Kerry, który spotkał się wczoraj w Genewie z irańskim ministrem spraw zagranicznych, pojechał do sąsiedniej Francji na wycieczkę rowerową. Według przedstawicieli Departamentu Stanu, koło miejscowości Scionzier uderzył w barierę przy drodze. W wypadku nie uczestniczył inny pojazd. Jak zapewniają amerykańscy urzędnicy, Kerry'emu natychmiast udzielono pomocy, po czym przewieziono śmigowcem do szpitala uniwersyteckiego w Genewie.

Amerykański sekretarz stanu jest zapalonym rowerzystą. Często bierze swój rower na służbowe podróże i jeździ nim w wolnym czasie.