Leszek Miller krytykuje strategię Magdaleny Ogórek. Według ostatnich sondaży late poll, popierana przez SLD kandydatka uzyskała 2,4 procent w wyborach prezydenckich.
Szef Sojuszu mówił w radiowej Jedynce, że jedną z przyczyn słabego wyniku mogło być odcięcie się kandydatki od partii. Początkowym założeniem było to, że zagłosuje na nią elektorat SLD i do tego pozyska nowych wyborców. Nowego elektoratu nie udało się pozyskać, a tylko 1/3 zwolenników Sojuszu oddało na nią swój głos.
Leszek Miller nie czuje się odpowiedzialny za wynik Magdaleny Ogórek. "Nie należy mieszać wyborów parlamentarnych z prezydenckimi" - mówił. Lider SLD przypomniał, że w 2010 roku kandydujący na prezydenta Grzegorz Napieralski uzyskał bardzo dobry wynik, a w 2011 kierowane przez niego SLD miało najgorszy rezultat w historii w wyborach parlamentarnych.
Teraz szef SLD chce się skupić na przygotowaniach do wyborów parlamentarnych. Zapowiedział konsultacje na temat powołania wspólnego komitetu ugrupowań centrolewicy, by "powstrzymać pochód sił prawicowych" do parlamentu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu