Król: Nie pomiatać prawdą. Do końca nie poznamy jej nigdy

Marcin Król
Marcin KrólDGP / Wojciech Górski
14 kwietnia 2015

Pojęcie prawdy jest bliskie każdemu, a zwłaszcza sercu filozofa. 

Pojęcie to jest przedmiotem ludzkich rozważań od dwóch i pół tysiąca lat. Wciąż nie jesteśmy pewni, co to jest prawda. Ale jesteśmy pewni, że do prawdy nigdy nie docieramy ot tak, po prostu. Czy w ogóle można poznać prawdę dotyczącą najmniejszej choćby kwestii? To jest pytanie, na które prostej odpowiedzi udzielił tylko Lenin. Tylko Lenin i jego następcy głosili koncepcję prawdy jako odbicia rzeczywistości. Czyli prawdą jest to, co uważamy za prawdę odruchowo. Na ogół filozofowie, którzy uważają, że nie można obyć się bez idei prawdy (a są też inni), sądzą, że – jak pisał Leszek Kołakowski – istnieje horyzont prawdy, do którego dążymy, ale nigdy nie docieramy.

Postanowiłem nie podejmować sprawy smoleńskiej, ale wyprowadził mnie z równowagi Jarosław Kaczyński głoszoną ostatnio leninowską teorią prawdy w tej kwestii. Można rozmaicie interpretować przyczyny i okoliczności tragedii smoleńskiej, ale żadna z tych interpretacji nie stanowi prawdy, żadna nie jest prawdziwa. Nie wolno zatem mówić, że się zna w tej kwestii prawdę. Olbrzymia większość rozsądnych ludzi skłania się do wielce prawdopodobnego przypuszczenia dotyczącego tego, jak było. Czyli pogoda, lotnisko, błąd pilotów, presja okoliczności.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png