Politycy o zaostrzaniu się kampanii wyborczej

12 kwietnia 2015

Politycy dostrzegają zaostrzanie się kampanii wyborczej, ale nie wszyscy są temu przeciwni. Prezydent Bronisław Komorowski odniósł się do obchodów piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Powiedział, że nastąpił podział na Polskę racjonalną i radykalną, kierującą się negatywnymi emocjami.

Iwona Śledzińska - Katarasińska z PO nie jest zaskoczona taką oceną sytuacji. Dodaje, że wobec braku racjonalnych argumentów Andrzej Duda i PiS uciekają się do pomówień i haków.
Ryszard Czarnecki z PiS uważa, że Bronisław Komorowski, jako historyk, nie powinien przeciwstawiać radykalizmu i racjonalizmu. Podkreślił, że w Polsce często radykałami byli ludzie myślący racjonalnie, którzy dążyli do zmian i walk niepodległościowych.

Stanisław Żelichowski z PSL uważa, że zaostrzanie nastrojów przed wyborami to efekt między innymi polityki prowadzonej przez Rosję. Natomiast Krzysztof Gawkowski z SLD podkreśla, że w kampanii wyborczej brakuje mu merytorycznej dyskusji. Zamiast tego politycy okładają się "bejsbolami politycznymi".
Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.