Kilka tysięcy policjantów wzięło udział w manifestacji, jaką zorganizowano w Paryżu. Uczestnicy protestowali przeciwko pogarszającym się warunkom pracy.
Reklama

Policjanci są rozgoryczeni. W ubiegłym roku po manifestacji przed Zgromadzeniem Narodowym obiecywano im poprawę sytuacji, a tymczasem, zdaniem uczestników marszu protestacyjnego, władze nie tylko niczego nie zrobiły, ale sytuacja wręcz się pogorszyła. Jean-Claude Delage, sekretarz generalny związku zawodowego policji z goryczą mówi, że coraz częściej policja staje się celem brutalnych ataków. Jego zdaniem sposób zarządzania formacjami policji jest przestarzały. Za dużo jest obowiązków pozasłużbowych.

Z naciskiem podkreśla, że brak sprzętu powoduje, iż policjanci gonią przestępców na rowerach miejskich, albo taksówką. Brakuje nie tylko odpowiedniego wyposażenia, ale także stres i warunki pracy są coraz trudniejsze do zniesienia. Policja we Francji nigdy nie była rozpieszczana przez społeczeństwo, ale ostatnio ma fatalne notowania po tym, kiedy to w wyniku jej interwencji zginął młody działacz na rzecz ochrony środowiska.