Jednak zamiast tego zajmie się marketingiem politycznym w izraelsko-amerykańskiej grupie komunikacyjnej w Brukseli.

Michał Kamiński w TVN 24 zdementował informacje o tym, że miałby zostać doradcą Ewy Kopacz. Nie krył rozczarowania brakiem zainteresowania ze strony Premier mimo iż był gotowy poświęcić dobrze płatną pracę na korzyść współpracy z Platformą Obywatelską.

- Gdyby Kopacz mi zaproponowała pracę, zostałbym z nią za kilka tysięcy złotych, a nie wybrałbym tego co robię teraz, mimo że dostaję nieporównywalnie większe pieniądze. Ale to jej wybór. Nie wiem czemu nie zdecydowała się na współpracę ze mną - wyjaśnił.

Wyraził także swoje uznanie Ewy Kopacz.

- Ona ma ogromy potencjał dla zmiany na lepsze. Trafia w sedno ze wszystkim co robi i mówi. I nie, nie jest drętwa - dodał.