Były prezes koncernu naftowego Jukos, Michaił Chodorkowski chce walczyć o praworządność i demokrację w Rosji. Jak powiedział podczas spotkania w Berlinie, nie zamierza jednak bezpośrednio angażować się w rosyjskie życie polityczne.

Chodorkowski zapewnił, że nie zamierza zakładać partii politycznej ani startować w wyborach prezydenckich. Chce jednak promować w Rosji europejskie wartości i doprowadzić do legalnej zmiany władzy. Właśnie temu ma służyć kierowana przez niego Fundacja „Otwarta Rosja”.

Podczas spotkania w Berlinie Chodorkowski zarzucał Władimirowi Putinowi, że rozpętał w Rosji nastroje narodowo-szowinistyczne. Jego zdaniem Europa musi reagować zdecydowanie na to co dzieje się na wschodzie, ale sankcje powinny uderzać w rosyjskie władze, a nie w zwykłych Rosjan.

Michaił Chodorkowski w grudniu ubiegłego roku wyszedł z kolonii karnej w której spędził ponad 10 lat za rzekome przestępstwa podatkowe. Sam twierdzi, że sprawa miała charakter polityczny. Po zwolnieniu Chodorkowski natychmiast wyjechał do Niemiec, a potem przeniósł się do Szwajcarii.

Reklama