Humor Polaków: Boimy śmiać się z religijnych symboli i z samych siebie

Usmiechnięci ludzie. fot. shutterstock.com
Usmiechnięci ludzie. fot. shutterstock.comShutterStock
29 sierpnia 2014

Zbyt poważni, by śmiać się z narodowych i religijnych symboli, za bardzo zakompleksieni, by śmiać się z samych siebie. Polski humor jest ściśnięty gorsetem. Z jednej strony sznury ciągną zwolennicy politycznej poprawności, z drugiej fanatycy od pielęgnowania martyrologii.

Nieznośnie jest żyć w kraju, w którym nie ma poczucia humoru, ale jeszcze gorzej jest żyć w takim, w którym poczucie humoru jest do życia konieczne – stwierdził przed laty Bertolt Brecht. A ja wciąż nie mogę się zdecydować, do której grupy zaliczyć nasz. Bo wszystko zależy od tego, z której strony barykady w wojnie polsko-polskiej człowiek stoi. Ci z lewej stwierdzą, że poczucia humoru rodacy nie mają, bo nie łapią absurdu, nabzdyczają się, puszą i zamiast się śmiać, co najwyżej rechoczą. Ci z prawej pewnie orzekną inaczej – z poczuciem humoru Polaków jest wszystko w porządku, ale kraj w rozkładzie, pozostał nam jedynie płacz lub śmiech przez łzy.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png