Wczoraj w Mińsku spotkali się prezydenci Ukrainy, Rosji, Białorusi i Kazachstanu oraz przedstawicieli Unii Europejskiej. Rozmowy odbywały się za zamkniętymi drzwiami w Pałacu Niepodległości. Wieczorem doszło do spotkania w cztery oczy Władimira Putina i Petra Poroszenki. Podczas briefingu dla prasy Władimir Putin mówił m.in., że Rosja nie może rozmawiać o rozejmie, bo Rosja nie jest stroną w konflikcie na Ukrainie.

"Rosja nie może rozmawiać o warunkach zawieszenie broni na wschodniej Ukrainie, gdyż nie jest stroną" - tak mówił prezydent Rosji Władimir Putin pytany po rozmowach w Mińsku o to, czy poruszano ten temat.

"Nie, nie mówiliśmy o tym. Rosja nie może rozmawiać o jakichkolwiek warunkach przerwania ognia, czy możliwych porozumieniach między Kijowem, Donieckiem i Ługańskiem" - oświadczył rosyjski prezydent. Wyjaśnił, że "to nie jest sprawa Rosji, a kwestia wewnętrzna samej Ukrainy".

"My możemy tylko sprzyjać temu, by powstała atmosfera zaufania w czasie tego możliwego i tak potrzebnego - według mnie - procesu negocjacyjnego. O tym właśnie mówiliśmy" - dodał Putin.

Poroszenko spotkał się z Putinem. "Rozmowy były bardzo trudne". Fot. EPA/SERGEI BONDARENKO / POOL / PAP/EPA / SERGEI BONDARENKO POOL

Jednocześnie prezydent Rosji przyznał, że rosyjscy żołnierze przekroczyli w ostatnich dniach granicę z Ukrainą. Stwierdził, że jeszcze nie otrzymał informacji w tej sprawie z resortu obrony, ale według niego "żołnierze patrolowali granicę i mogli znaleźć się na terytorium ukraińskim".

Wyraził przy tym nadzieję, że "nie będzie w związku z tym żadnych problemów".