W wyniku ogromnej powodzi w Nepalu zginęły już 53 osoby. Żywioł dotknął jednej czwartej terytorium kraju. Powódź i towarzyszące jej osunięcia ziemi odcięły od świata wiele wsi.

Od trzech dni w Nepalu nieustannie pada deszcz. Wylały rzeki, pod wodą znalazły się setki domów, co najmniej dwieście uległo kompletnemu zniszczeniu. Ewakuowano ponad 3 i pół tysiąca osób. Nie wiadomo co dzieje się z 75 osobami - nie ma z nimi kontaktu, klikadziesiąt trafiło do szpitali.

W ostatnich latach w Nepalu co roku w porze deszczowej monsuny przynoszące gwałtowne opady wyrządzają ogromne straty. Przed dwoma tygodniami osunięcia ziemi w okolicach stołecznego Kathmandu zabiły 156 osób.