Korwin-Mikke o aferze taśmowej: właściwie nic się nie stało

Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-MikkeShutterStock
26 czerwca 2014

- Rząd najwyraźniej uważa, że nic się nie stało. Ja też uważam, że nic się właściwie nie stało, ale jakieś normalne reguły przyzwoitości wymagają, żeby Jego Ekscelencja Bartłomiej Sienkiewicz złożył dymisję, Jego Ekscelencja Radosław Sikorski złożył dymisję - komentuje w rozmowie z dziennikiem.pl ujawnienie przez "Wprost" nagrań rozmów ministrów rządu Donalda Tuska eurodeputowany i lider Kongresu Nowej Prawicy Janusz Korwin-Mikke.

Janusz Korwin-Mikke podkreśla, że obecnego szefa MSZ uważa za całkiem dobrego ministra, ale nie może on pełnić tej funkcji, skoro prywatnie ma inne zdanie, niż wynika z jego polityki. - Ja wiem, że pan Radosław Sikorski jest dobrym ministrem spraw zagranicznych, bo znam jego wypowiedzi z WikiLeaks, rozmawiałem z nim prywatnie i wiem, co on myśli naprawdę. Ale to bardzo dobrze, że rządzi nami człowiek, który myśli rozsądnie, tylko wygaduje głupoty dla publiki - mówi lider Kongresu Nowej Prawicy. 

Pozostało 6% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane