Około dwustu bliskich pasażerów Boeinga malezyjskich linii lotniczych, protestowało dziś przed ambasadą Malezji w Pekinie. Część rodzin uważa, że władze Malezji ukrywają prawdę. Rzadki w chińskich warunkach tak duży protest, odbywał się za przyzwoleniem władz.

Część bliskich pasażerów pod ambasadę Malezji przewieziono policyjnymi autobusami. Tym niemniej doszło też do incydentów, podczas których uczestnicy protestu atakowali policjantów. Chińska policja starała się nie dopuścić mediów w pobliże protestujących.

Rodziny pasażerów uważają, że malezyjskie władze ukrywają informacje o przyczynach zaginięcia samolotu, na pokładzie którego znajdowało się 153 obywateli Chin.

W nocy dramatyczne sceny rozegrały się też w hotelu Lido, gdzie znajduje się sztab kryzysowy. Wiele osób wymagało pomocy medycznej. Zrozpaczeni ludzie atakowali też filmujące ich media. Dziś rodziny pasażerów wręczyły list protestacyjny przedstawicielom malezyjskiej ambasady w Pekinie.