Posłowie pilnością nie grzeszą. Rekordziści, jak Ryszard Kalisz i Elżbieta Kruk opuścili w zeszłym roku po około 30 proc. głosowań. I tylko jeden poseł, który aktualnie zasiada w sejmowych ławach wziął udział we wszystkich głosowaniach - podał Dziennik.pl
Z danych, które Dziennik.pl otrzymał z Kancelarii Sejmu, wynika, że parlamentarzyści byli znaczniej mniej pilni niż w 2012 r. Ale nieobecność rekompensują w innej sferze. Rośnie liczba wystąpień z mównicy oraz interpelacji wysłanych do premiera i ministrów.
W tej kadencji Sejmu niekwestionowanym prymusem jest Zofia Ławrynowicz z PO, która była obecna na wszystkich 2894 głosowaniach. Średnią, która wynosi 90 proc., zaniżają m.in. Donald Tusk i Waldemar Pawlak – opuścili po ponad 26 proc. głosowań, a także Leszek Miller – blisko 20 proc. Ryszard Kalisz i Elżbieta Kruk nie byli obecni na blisko 30 proc. głosowań.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.