Za kampanię na Ukrainie zapłacą rosyjscy emeryci. Putin łamie własne prawo

Na ekranie telewizora - Wladimir Putin
Na ekranie telewizora - Wladimir PutinBloomberg / ALEXANDER ZEMLIANICHENKO JR
19 grudnia 2013

Na kampanię wyborczą ukraińskiego prezydenta zrzucą się rosyjscy emeryci. I nie będzie ślubu z UE. Decyzja Kremla o zakupie wartych 15 mld dol. ukraińskich obligacji łamie zasady inwestowania petrorubli.

Nie powstrzyma to jednak rosyjskich władz przed okazaniem gigantycznej pomocy finansowej prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi. Stał się on bowiem gwarantem blokowania proeuropejskiego kursu Ukrainy co najmniej do wyborów prezydenckich w 2015 r. – utrzymują eksperci.

Rosyjski dobrobyt idzie do Kijowa

Zgodnie z uchwałą rządu Rosji ze stycznia 2008 r. środki z Funduszu Dobrobytu Narodowego (FNB), dokąd trafia część zysków ze sprzedaży ropy, mogą być inwestowane tylko w obligacje krajów z ratingiem nie niższym niż AA- według skali agencji Fitch i Standard & Poor’s czy Aa3 zgodnie z klasyfikacją Moody’s. Tymczasem wiarygodność inwestycyjna ukraińskich papierów wartościowych spadła już do krytycznych B- i Caa1. Teoretycznie reguła ta powinna pozbawić Ukraińców możliwości skorzystania z pomocy Moskwy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.