Wciąż nie wiadomo, jakie plany wobec załogi Arctic Sunrise ma rosyjski Komitet Śledczy. 30 działaczy Greenpeace przebywa w Sankt Petersburgu czekając na decyzję organów ścigania. Wśród ekologów przetrzymywanych na terenie Rosji jest Polak Tomasz Dziemianczuk.
Dziemianczuk - tak jak pozostałych 29 członków załogi Arctic Sunrise - podejrzewany jest o chuligańską próbę zajęcia platformy wiertniczej na Morzu Barentsa. Polak przez dwa miesiące przebywał w rosyjskim areszcie. Jednak sąd w Petersburgu wypuścił go za kaucją. „Na razie nie wiem, jakie plany ma wobec nas Komitet Śledczy” - przyznaje Dziemianczuk.
Nasz rodak do tej pory był przesłuchiwany tylko raz. W tym tygodniu ma ponownie stawić się na spotkanie ze śledczymi. Dziemianczuk nie wie również, czy Komitet Śledczy wyrazi zgodę na jego wyjazd z Rosji. Polak twierdzi, że Komitet Śledczy wciąż rozpatruje działania Greenpeace na Morzu Barentsa jako przestępstwo.
Ekolodzy z osiemnastu krajów kraju zorganizowali we wrześniu protest przeciwko wydobywaniu ropy w Arktyce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)