Awarii jądrowej na Ukrainie nie było, ale dobrze nie jest

Czarnobyl, Ukraina
Czarnobyl, Ukraina. Ta katastrofa na szczęście się nie powtórzyła.ShutterStock
6 sierpnia 2013

Plotki, jakoby w jednej z ukraińskich elektrowni atomowych doszło do wybuchu, które wstrząsnęły niedawno polską blogosferą, okazały się nieprawdziwe. Nie oznacza to jednak, że stan techniczny czterech tamtejszych siłowni nie budzi obaw.

Rozpowszechniana pocztą pantoflową informacja o awarii reaktora na Ukrainie wywołała panikę w Świętokrzyskiem. W aptekach zaczęto masowo wykupywać płyn Lugola i jodynę. Pogłoski musieli dementować wojewoda świętokrzyski, sanepid i Państwowa Agencja Atomistyki. Sprostowanie wydał też Enerhoatom, operator elektrowni atomowych. „Wskaźniki promieniowania, a także stan bezpieczeństwa pożarowego i środowiskowego ukraińskich elektrowni znajdują się w granicach normy” – czytamy w nim.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.