Do końca kwietnia posłowie mieli obowiązek złożyć u Marszałka Sejmu oświadczenia majątkowe. Wszystkie zostały opublikowane już na stronach internetowych Sejmu. Jakimi majątkami dysponują posłowie?

Na kontach mają zgromadzone różne sumy. Od tych symbolicznych (posłanka Anna Grodzka zaoszczędziła 7,44 euro, a Roman Kotliński – 16 zł), po imponujące sumy (Artur Dębski zgromadził 720 000 zł). Rekordzistą jest jednak poseł PO Andrzej Gut-Mostowy, który zadeklarował ponad 8 mln oszczędności.

Większość posłów może pochwalić się swoimi domami i mieszkaniami. Często mają ich więcej niż jedno. Artur Dębski posiada prawie 150-metrowe mieszkanie, które wycenił na milion złotych.

Posłowie nie rozliczają się z prezentów. Najbardziej uczciwy jest Kalisz / Newspix / marek zielinski
Reklama

Okazałym domem może pochwalić się także Andrzej Halicki. Poseł Platformy jest właścicielem prawie 350-metrowego domu, którego wartość oszacował na 2,5 mln złotych. Poza tym poseł ma jeszcze 4 mieszkania o łącznej wartości 1,1 mln złotych.

Posłowie często wynajmują swoje mieszkania. Nawet premier Donald Tusk czerpie z tego dodatkowe dochody, które w zeszłym roku wyniosły nieco ponad 13 tys.złotych.

Dodatkowym źródłem utrzymania dla posłów są akcje i fundusze inwestycyjne. Niewielkich sum dostarczają posłom także prawa autorskie. Przychody z ich tytułu wynoszą nie więcej niż 2 tys. złotych. Posłowie dorabiają także na uczelniach. Wykłady prowadzone przez polityków nie należą do najtańszych Ryszard Kalisz, który za wykład Wyższej Szkole Menadżerskiej w Legnicy zainkasował ponad 4,5 tys złotych.

Zobacz, ile w 2012 roku zarobił premier Donald Tusk / Bloomberg

Politycy mają także wypełnić rubrykę, w której wpisują przedmioty o wartości powyżej 10 tys. złotych. Poza wyposażeniem mieszkań, które w przypadku Janusza Palikota jest warte 3 miliony złotych, można w nich znaleźć: zegarki (Ryszard Kalisz), księgozbiory (Janusz Palikot wycenił swój na 450 000 złotych), depozyt metali przemysłowych za 137 tysięcy złotych (Krystyna Pawłowicz) czy opryskiwacz sadowniczy (Cezary Olejniczak).

Sejm to także typowy zakład pracy, który umożliwia swoim pracownikom zaciąganie pożyczek. Sumy na jaki posłowie są zadłużeni są znaczne – np. Adam Hofman i Anna Fotyga mają zobowiązania wobec Sejmu rzędu 20 tys. złotych. Poza tym posłowie w znakomitej większości są zadłużeni w bankach. Najczęściej biorą pożyczki na zakup nieruchomości lub samochodów. Część z nich, jak Roman Kotliński, sami udzielają pożyczek. Poseł ruchu Palikota pożyczył w ubiegłym roku ponad milion złotych.