Dziecko o rodzicach zastępczych z Pucka: Bili codziennie, bo chcieli nas zabić

Oskarzona Anna C.
Oskarzona Anna C.Newspix / PIOTR MATUSEWICZ
9 maja 2013

Bili codziennie, bili pięściami i czerwonym pasem - tak opisuje codzienne życie w domu małżeństwa C. Ola, siostra Klaudii i Kacpra, którzy zmarli właśnie w tej rodzinie. Proces w tej sprawie relacjonował TVN24 i Gazeta.pl.

Zeznania dzieci są makabryczne, ale - według biegłego psychologa - jak najbardziej wiarygodne.

"Ciocia Ania biła nas. Widziałam, jak uderzyła Kacpra i nim rzucała (...). Miała swój czerwony pas, a wujek miał swój pas (...). Klaudię ciocia topiła i pocięła nożem, a nam kazała sprzątać krew, bo jej się nie chciało" - pisze Gazeta.pl, przytaczając zeznała siedmioletniej siostry Klaudii i Kacpra.

Dziecko precyzyjnie opisało, w jaki sposób dzieci były bite w tej rodzinie. "Anna szarpała i biła pięściami, biła czerwonym pasem. Kazała nam kłamać, że Kacper spadł ze schodów" – relacjonuje TVN24 zeznania dziewczynki. Anna C. przypalała też twarz zapalniczką.

"Bili codziennie, bo chcieli nas zabić" – mówiło dziecko. Nad dziećmi znęcać się miłą także biologiczna córka Wiesława i Anny.

W lipcu ubiegłego roku w rodzinie zastępczej w Pucku zmarł 3-letni Kacper, a 2 miesiące później - jego 5-letnia siostra Klaudia. Anna i Wiesław Cz. utrzymywali na początku, że doszło do wypadków. Pucka prokuratura ujawniła jednak, że rodzeństwo zostało śmiertelnie pobite.

Teraz przed sądem toczy się proces przeciwko małżeństwu C. Grozi im dożywocie.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.