Piotr S., pseudonim Staruch, nieformalny lider kibiców Legii Warszawa wychodzi na wolność. Sąd uchylił na wniosek obrony tymczasowy areszt. Staruch musi jednak najpierw wpłacić 80 tysięcy złotych kaucji. Skład sędziowski orzekł również zakaz opuszczania kraju.
Uzasadniając decyzję sędzia Ludmiła Tułaczko mówiła, że ośmiomiesięczny pobyt w areszcie był podyktowany trwającym postępowaniem przygotowawczym. Ponieważ akt oskarżenia jest gotowy, wystarczą mniej dotkliwe środki zapobiegawcze. W opinii sędzi, nie ma już obaw o matactwo, na co wskazywał prokurator. Obciążający Starucha świadek koronny przebywa bowiem w areszcie, do tej pory nie ustalono też miejsca pobytu drugiego świadka.
Jeden z obrońców oskarżonego mecenas Marek Małecki uważa, że trudno będzie zebrać 80 tysięcy złotych kaucji. Jak podkreśla, to bardzo duża kwota dla młodego człowieka na początku drogi zawodowej. Mecenas ma jednak nadzieję, że pieniądze zostaną zebrane przez przyjaciół Starucha.
Prokurator sprawy komentować nie chciał, radził poczekać do rozstrzygnięcia procesu.
Prokuratura Piotrowi S. zarzuciła popełnienie kilku przestępstw. Najważniejsze dotyczą handlu narkotykami. Starucha obciążył świadek koronny.
- Solidarni 2010 domagają się wypuszczenia Starucha. "To więzień polityczny"
- Staruch oskarżony w sprawie narkotykowej. Za handel amfetaminą grozi mu 10 lat więzienia
- Kibice Legii odcięli się od Solidarnych 2010: Protest pod aresztem, gdzie siedzi Staruch, jest bez sensu
- Co prokuratura ma na Starucha? Okazuje się, że niewiele
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu