Nieformalny przywódca kibiców warszawskiej Legii Piotr S., pseudonim Staruch, jest już na wolności. Przed 16.00 opuścił areszt przy Rakowieckiej w Warszawie. Spędził w nim ostatnie osiem miesięcy, bo prokuratura zarzuciła mu popełnienie kilku przestępstw. Dwa najważniejsze dotyczą handlu amfetaminą.
Przed aresztem witała go rodzina i przyjaciele, Piotr S., nie chciał jednak rozmawiać z dziennikarzami. Wsiadając do auta rzucił jedynie "trzymajcie się ludzie", po czym z piskiem opon odjechał.
Areszt, na wniosek obrony, sąd uchylił we wtorek, bo- jego zdaniem- nie zachodzi już obawa matactwa.
- Solidarni 2010 domagają się wypuszczenia Starucha. "To więzień polityczny"
- Staruch oskarżony w sprawie narkotykowej. Za handel amfetaminą grozi mu 10 lat więzienia
- Staruch wychodzi na wolność - musi tylko wpłacić 80 tys. zł kaucji
- Kibice Legii odcięli się od Solidarnych 2010: Protest pod aresztem, gdzie siedzi Staruch, jest bez sensu
- "Staruch" spędził w areszcie 8 miesięcy. Państwo przekroczyło uprawnienia?
"Akt oskarżenia jest w sądzie, a główny świadek obciążający Piotra S.,-w dyspozycji prokuratury" - mówiła przewodnicząca składu sędziowskiego. Ale żeby Piotr S., mógł opuścić areszt sąd zażądał poręczenia majątkowego w wysokości 80 tysięcy złotych. Oskarżony ma też zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Decyzję wydał 3-osobowy, zawodowy skład sędziowski.
Nie wiadomo jeszcze kiedy ruszy proces w tej sprawie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu