IPN - ani biedny, ani prześladowany

25 sierpnia 2012

W natłoku ofert pomocy i deklaracji dobrej woli, związanych z lokalowymi kłopotami IPN, umyka ważna informacja: PiS mógł w czasach swoich rządów (2006 r.) łatwo rozwiązać problem siedziby Instytutu, pisze "Gazeta Wyborcza".

Wystarczyło ją wyłączyć z majątku państwowej wtedy spółki Ruch, która była szykowana do prywatyzacji. Był taki projekt, ale nie znalazł poparcia resortu skarbu, którym kierował Wojciech Jasiński, dziś poseł PiS.

Według "GW" IPN nie jest ani biedny (roczny budżet 223 mln zł), ani prześladowany. Zatrudnia 2,2 tys. osób, w tym 135 prokuratorów. Przeciętna płaca to 5,3 tys. zł brutto. Prokuratorzy pionu śledczego i Biura Lustracyjnego dostają więcej - 12,7 tys. zł miesięcznie.

Pion śledczy przez 10 lat zdołał zaprowadzić na ławę oskarżonych 35 osób, z czego skazano 12., zaś Biuro Lustracyjne na ponad 7,5 tys. spraw skierowało 87 wniosków o stwierdzenie kłamstwa lustracyjnego i uzyskało 38 wyroków.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.