Przedstawiciele komitetu organizacyjnego igrzysk w Londynie (LOCOG) poinformowali, że wszczęli śledztwo, które ma wyjaśnić, dlaczego w sobotę na trybunach kilku obiektów olimpijskich było dużo pustych miejsc.
Jedną z aren, która nie wypełniła się całkowicie widzami, było Aquatic Centre, gdzie rywalizowali pływacy.
Brytyjski minister ds. kultury, mediów i sportu Jeremy Hunt uznał to za "duże rozczarowanie" i podkreślił, że komplet publiczności poprawia atmosferę zarówno na trybunach, jak i wśród zawodników. Polityk przypuszcza, że wolne miejsca należały do sponsorów.
Dwie firmy, które są głównymi partnerami Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), wydały komunikat, w którym zaznaczyły, że przekazane im bilety zostały w większości rozdane w akcjach promocyjnych i trafiły do kibiców.
LOCOG zapewnił wcześniej, że dowie się, kto powinien tam siedzieć i dlaczego nie przyszedł oglądać olimpijskiej rywalizacji. Dyrektor wykonawczy brytyjskiej federacji pływackiej David Sparkes zasugerował, aby MKOl stworzył dodatkowy system, który umożliwi odsprzedaż niemogącym skorzystać z wejściówek widzom.
- "Igrzyska XXX Olimpiady ery nowożytnej w Londynie uznaję za otwarte"
- Królowa Elżbieta II odwiedziła Park Olimpijski
- Sylwia Bogacka srebrną medalistką olimpijską w strzelectwie
- Otwarcie igrzysk to lukrowana historia Wielkiej Brytanii
- Radwańska i siatkarze zaczynają rywalizację o olimpijskie medale
- Pierwszy przypadek dopingu na igrzyskach w Londynie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu