Zadaniem rządu nie jest maszerować z najbardziej kontrowersyjnymi flagami, ale jak najlepiej definiować dobro publiczne - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Michał Boni, minister administracji i cyfryzacji.
Jego zdaniem rząd powinien być aktywniejszy w sprawie in vitro, a niekoniecznie w sprawie związków partnerskich.
Uważa on, że każdy powinien decydować, z jaką tradycją kulturową czy wyznaniową czuje związek i czy chce ją wesprzeć finansowo.
Poinformował, że Kościół katolicki w czasie kryzysu i zagrożenia finansów jest gotów nadwyżkę z odpisów przesuwać na następne lata.
- In vitro podzieli PO? Premier twierdzi, że nie
- Boni: Okres przejściowy przed likwidacją Funduszu Kościelnego wydłużyć do 4 lat
- Boni o Funduszu Kościelnym: bierzemy pod uwagę sytuację mniejszych Kościołów
- Kaczyński: in vitro to jakby wielokrotna aborcja
- "Drugie expose" Tuska. Zmiany w KRUS, emeryturach górniczych i deregulacji
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu