Wydarzenia na Ukrainie budzą także niepokój Polski, ze względu na zbliżające się Euro 2012 - oświadczył w piątek prezydent Bronisław Komorowski. Przekazał wyrazy współczucia dla ofiar, a także dla państwa ukraińskiego.
Według ostatnich danych, w wyniku serii czterech wybuchów, do których doszło w piątek około południa w Dniepropietrowsku na wschodniej Ukrainie, rannych zostało 29 osób. Jak poinformowała PAP ambasada RP w Kijowie, wśród rannych nie ma Polaków.
"Mam wiedzę, że na szczęście te wybuchy, seria wybuchów, nawet nie wiemy dokładnie, ile ich było, nie spowodowały strat, w których by byli ofiarami Polacy" - powiedział prezydent w piątek dziennikarzom w Gibach (Podlaskie).
Zaznaczył, że "budzi oczywiście niepokój, także i Polski, ze względu na zbliżające się Euro 2012, takie pogorszenie klimatu, sytuacji w kraju, z którym razem to wielkie wydarzenie sportowe organizujemy".
"Odnoszę wrażenie, że to niewątpliwie może być oceniane właśnie w perspektywie chęci popsucia pewnego święta - Euro 2012 na Ukrainie. To budzi niepokój i to oczywiście budzi także wyrazy głębokiego współczucia dla ofiar, ale także dla państwa ukraińskiego" - powiedział prezydent.
Wśród osób, które odniosły obrażenia w piątkowych atakach w Dniepropietrowsku, jest dziesięcioro niepełnoletnich. Stan pięciorga rannych lekarze oceniają jako ciężki - poinformowano.
Eksplozje nastąpiły w krótkich odstępach czasu w popularnych częściach miasta. Jak podają ukraińskie źródła rządowe, prokuratura potraktowała te wydarzenia jako akt terroryzmu, a prezydent Wiktor Janukowycz zapowiedział, że autorzy ataków spotkają się z "adekwatną odpowiedzią" władz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu