Jedna osoba z zarzutami karnymi, wrak tupolewa nadal w Rosji, wątpliwości wobec ustaleń komisji Jerzego Millera i mnożące się spiskowe teorie – to bilans dwóch lat od katastrofy w Smoleńsku
– Zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg – tak brzmiał główny wniosek polskich ekspertów badających przyczynę katastrofy smoleńskiej. Komisja badania wypadków lotniczych, której pracami kierował minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller, ogłosiła go po ponad 15 miesiącach od wypadku, który miał miejsce 10 kwietnia 2010 roku o godzinie 9.41.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane
