Decyzja Berlina jest reakcją na krok białoruskich władz, które zwróciły się do ambasadorów UE i Polski, aby opuścili ten kraj. Białoruś wezwała też swoich ambasadorów w Brukseli i Warszawie na konsultacje do Mińska.
"Akcja przeciwko Polsce i Unii Europejskie jest jednocześnie akcją przeciwko nam, Niemcom" - powiedział Westerwelle, cytowany przez agencję dpa.
"Decyzja Białorusi nas oburzyła" - dodał. Podkreślił, że UE nie da się zastraszyć ani podzielić.
"(Prezydent Alaksandr) Łukaszenka uciska swój naród i oddala się coraz bardziej od demokracji. Jest ostatnim dyktatorem, jakiego mamy w Europie" - powiedział szef niemieckiej dyplomacji.