Polska prezydencja wyraża rozczarowanie sytuacją, która ma miejsce dzisiaj w Kijowie - powiedział Kwiatkowski na konferencji prasowej w Warszawie, kończącej dwudniowe posiedzenie Stałej Rady Partnerstwa UE-Rosja w zakresie spraw wewnętrznych i sprawiedliwości.
Dodał, że Polska całkowicie przyłącza się do apelu UE o "zapewnienie sprawiedliwego procesu odwoławczego".
We wtorek sąd rejonowy w Kijowie skazał na siedem lat pozbawienia wolności Tymoszenko, oskarżoną o nadużycia przy zawieraniu kontraktów gazowych z Rosją w 2009 roku. Tymoszenko otrzymała też trzyletni zakaz zajmowania stanowisk państwowych. Sąd nakazał jej ponadto wypłacenie państwowej firmie paliwowej Naftohaz Ukrainy odszkodowania w wysokości 1,5 mld hrywien (ok. 600 mln złotych).
Kwiatkowski wyraził przekonanie, że skazanie Tymoszenko będzie miało wpływ na współpracę UE-Ukraina i zaznaczył, że jednym z podstawowych kryteriów jest poszanowanie praworządności.
Minister sprawiedliwości Rosji Aleksandr Konowałow powiedział na konferencji, że "nie jest upoważniony do komentowania politycznych procesów w Kijowie". "W Rosji wychodzimy z założenia pełnej prawomocności tych kontraktów, których dotyczył proces" - oświadczył rosyjski minister.