Julia Tymoszenko skazana. Kodeks do zmian

Mieszkańcy Kijowa na wieść o wyroku wyszli na ulice. Niezadowolenie wyraziły też UE i Rosja
Mieszkańcy Kijowa na wieść o wyroku wyszli na ulice. Niezadowolenie wyraziły też UE i RosjaDGP
12 października 2011

Tymoszenko dostała siedem lat za nadużycie uprawnień jako premier. Ukrainę krytykują UE i Rosja. Artykuł kodeksu karnego, który jest podstawą wyroku, zostanie jednak najpewniej zdekryminalizowany, a była premier wyjdzie na wolność.

Wczoraj sąd w Kijowie wymierzył Julii Tymoszenko siedem lat więzienia bez możliwości zawieszenia wyroku. W tym samym dniu Unia Europejska zagroziła Ukrainie zablokowaniem finalizowanej umowy stowarzyszeniowej i porozumienia o strefie wolnego handlu. W tym samym czasie prezydent Wiktor Janukowycz zasugerował, że niebawem dojdzie do zmiany ukraińskiego kodeksu karnego, a wyrok zostanie unieważniony. – Przed nami jeszcze apelacja i duże znaczenie będzie miało to, zgodnie z jakim prawem sąd podejmie wówczas decyzję – oświadczył. Zmianami w kodeksie parlament zajmie się w przyszłym tygodniu.

Niezależnie od tego, czy i jak szybko Tymoszenko wyjdzie na wolność, wyrok jest dla Ukrainy wyjątkowo niekorzystny w kontekście rozmów o umowie stowarzyszeniowej z UE. W niekorzystnej sytuacji jest również Warszawa, która promuje jak najszybsze podpisanie i ratyfikowanie porozumień unijnych. Miało się to stać pod koniec polskiej prezydencji, w grudniu, podczas szczytu UE – Ukraina w Brukseli. Dziś jest niemal pewne, że umowa będzie podpisana, ale nie zostanie ratyfikowana (musi to zrobić 27 państw UE) i tym samym nie wejdzie w życie, dopóki Tymoszenko pozostanie za kratkami. Taki warunek stawiają Bruksela i kilka państw UE, na czele z Francją.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane