"Joseph Ratzinger. Kryzys papiestwa"- to tytuł nowej książki najbardziej znanego włoskiego watykanisty Marco Politiego. W tomie, który ukaże się we Włoszech 14 października, stawia on tezę, że prefekt Kongregacji Nauki Wiary "nie powinien zostać papieżem".
Reklama

Politi wyraża opinię, że Benedykt XVI będąc wielkim teologiem i intelektualistą nie ma jednak niezbędnej wizji geopolitycznej swego pontyfikatu ani woli przeprowadzenia koniecznych reform wewnętrznych w Kościele.

W książce włoski watykanista przypomina, że do konklawe w 2005 roku regułą było to, że hierarcha tak "polaryzujący" nie mógłby otrzymać dwóch trzecich głosów. Dlatego elektorzy zawsze szukali kompromisowego kandydata, cieszącego się poparciem różnych grup kardynałów.

Po sześciu latach od wyboru - twierdzi autor - Benedykt XVI jest papieżem, który wciąż dzieli.

Wybrany po to, by zapewnić Kościołowi autorytet i tożsamość "postawił w trudnej sytuacji katolicyzm, inspirujący się Soborem Watykańskim II" - uważa Marco Politi. Wymienia on błędy i kontrowersyjne kroki podjęte przez następcę Jana Pawła II: fragment przemówienia z Ratyzbony z pamiętnymi słowami o "mieczu Mahometa", które wywołały protesty świata muzułmańskiego, "wychwalanie" papieża czasów wojny Piusa XII, zdjęcie ekskomuniki z biskupa lefebrysty-negacjonisty, krytykowaną wypowiedź na temat prezerwatyw w walce z AIDS.

W rozmowie z PAP watykanista podkreślił: "Trzeba też powiedzieć, że sam kardynał Joseph Ratzinger nie miał ambicji, by zostać papieżem, nie chciał tego i że to nie on zgłosił swą kandydaturę".

Zapytany o to, czy kryzys papiestwa to także rezultat końca epoki "giganta", za jakiego uważano Jana Pawła II, odparł: "Kryzys ten wynika przede wszystkim z tego, że obecny pontyfikat nie ma wizji geopolitycznej".

"Jan Paweł II miał bardzo wyraźną wizję geopolityczną, ale także mieli ją inni papieże, na przykład Paweł VI czy Pius XII. Po raz pierwszy od ponad pół wieku Kościół ma przywódcę bez wizji geolopolitycznej" - ocenił.

"Drugi powód kryzysu jest taki, że Joseph Ratzinger to wielka osobowość w wymiarze teologicznym, duchowym, intelektualnym, ale nie ma on upodobania do tego, by być liderem rządu, nie ma takiego temperamentu i nie rozwiązuje problemów Kościoła" - powiedział były wieloletni watykanista dziennika "La Repubblica", autor książek o Janie Pawle II.

Włoski publicysta wyraził przekonanie, że skandal pedofilii w Kościele pokazał "odwagę Benedykta XVI w uznaniu błędów Kościoła i w tym, że mówi, iż ofiary wykorzystywania są ważniejsze od obrony prestiżu instytucji kościelnych, a także w decyzji o wprowadzeniu bardziej surowych przepisów".

Zdaniem Marco Politiego do kryzysu papiestwa przyczynia się także "brak kolegialności" w Kościele oraz kolejne ustępstwa Benedykta XVI wobec schizmatycznego bractwa lefebrystów.