Założenia programu ws. poprawy sytuacji w wojsku Sojusz przedstawił na niedzielnej konferencji prasowej w Warszawie.

Poseł SLD, a zarazem przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej Stanisław Wziątek zaapelował do wszystkich ugrupowań politycznych, by jeszcze przed wyborami wypracować wspólne rekomendacje dla nowego ministra obrony, tak by móc odbudować zaufanie do wojska i zmienić oblicze polskich sił zbrojnych.

"Obrona narodowa, bezpieczeństwo powinno być wyłączone z walki wyborczej, z walki politycznej" - podkreślił Wziątek. Jak przekonywał, obrona narodowa to racja stanu i wymaga opracowania narodowego, skutecznego i jasnego programu.

Wziątek poinformował, że w środę wraz z obecnym ministrem obrony Tomaszem Siemoniakiem spotka się prezydium sejmowej Komisji Obrony Narodowej, a w czwartek cała Komisja.

"Nie było (dotąd) właściwej rozmowy i dyskusji"

SLD chce m.in. podniesienia wskaźnika bazowego wynagrodzeń żołnierzy z 2,60 do 2,84, tak by zajmowali oni "należną im pozycję w służbach mundurowych". Według partii, jest to możliwe już w 2012 roku. Sojusz chce także zmiany systemu szkolenia w armii i podniesienia standardu opieki zdrowotnej żołnierzy.

Opowiada się też za wzmocnieniem modernizacji technicznej armii, tak by co czwarta złotówka, która trafia do wojska, była przeznaczana na lepszy sprzęt. Partia domaga się także partnerskiego porozumienia z żołnierzami w sprawie systemu emerytalnego. "Nie było (dotąd) właściwej rozmowy i dyskusji" - stwierdził Wziątek.

Według Sojuszu, punktem wyjścia w tej sprawie mogą być propozycje: minimalny staż uprawniający do odejścia na emeryturę - 25 lat; minimalny wiek uprawniający do pełnej emerytury - 50 lat. System ten - zaznacza partia - nie obejmowałby żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy są już w służbie.

Sojusz jest też za zakończeniem misji bojowej w Afganistanie w 2012 roku i chce, by pierwsi polscy żołnierze opuścili ten kraj już w tym roku. SLD zarzuca także resortowi ON fatalną współpracę z polskim przemysłem zbrojeniowym, upolitycznienie kariery w wojsku i robienie jej "na salonach".

Europoseł podkreślał także, że potrzebne są środki na modernizację polskiej marynarki

Wziątek przekonywał, że obecnie żołnierze nie mają poczucia, iż wprowadzone w ostatnim czasie zmiany dają im większą sprawność bojową. W ocenie szefa Komisji ON, profesjonalizacja armii jest tylko hasłem, którego realizacja polegała jedynie na zaniechaniu poboru, a zabrakło konkretnych działań dotyczących modernizacji i systemu szkolenia.

W ocenie posła, także polska marynarka wojenna jest obecnie w zapaści, gdyż 50 proc. floty poszło "w zapomnienie" i nie będziemy w stanie realizować swoich sojuszniczych zobowiązań. Także w ocenie eurodeputowanego SLD, b. wiceszefa MON Janusza Zemkego, ostatnie 6 lat to okres niepowodzeń, jeśli chodzi o techniczną modernizację wojska.

Zdaniem Zemkego, rocznie ok. 6-7 mld zł powinno być przeznaczane na lepszy sprzęt w wojsku. Jak wyliczał, konieczne jest w pierwszej kolejności stworzenie nowego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Polski, gdyż - jak przekonywał - jeśli nie podejmie się odpowiednich działań, to za trzy lata "polskie niebo będzie bez ochrony".

Europoseł podkreślał także, że potrzebne są środki na modernizację polskiej marynarki, gdyż dziś przeciętny wiek polskiego okrętu wojennego 40 lat. Trzecim obszarem, gdzie - zdaniem Sojuszu - muszą trafić pieniądze jest program śmigłowcowy.