Marczuk: Polityczne buldogi spierają się o drugorzędne sprawy

Bartosz Marczuk
Bartosz MarczukDGP
12 sierpnia 2011

Największe partie mówią wiele, ale nie o tym, co jest ważne dla wyborców. Słyszymy o Smoleńsku, o tym, że inwestorzy chwalą Polskę, ale nie o tym, jak zapisać dziecko do przedszkola czy utrzymać pracę.

Rośnie grupa Polaków niezdecydowanych na kogo głosować w najbliższych wyborach. Co trzeci badany deklaruje: nie wiem. To nie jest efekt wyjątkowej płochliwości czy labilności Polaków. Po prostu partie, w tym głównie dwie najważniejsze, mają im niewiele do zaoferowania. Zamiast zająć się rzeczywistymi problemami, lawirują między Smoleńskiem a odrealnionymi pomysłami na kryzys.

Pozostało 57% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane