Najpoważniej ranny w wypadku został kierowca autobusu, przewieziono go wraz z czterema innymi osobami do szpitala przy ul. Wołoskiej. "życiu żadnej z osób, która do nas trafiła, nie zagraża niebezpieczeństwo. Kierowca autobusu, w chwili gdy trafił do szpitala, był przytomny" - powiedział PAP rzecznik placówki Jarosław Buczek.
Nie chciał ujawnić żadnych szczegółów dotyczących rodzaju obrażeń kierowcy.
Rozbity autobus nadal stoi w poprzek ulicy Rzymowskiego, na którą zjechał z wiaduktu. Na miejscu jest prokurator, biegły z zakresu ruchu drogowego oraz policyjni technicy. "Zbieramy i zabezpieczamy ślady. Przesłuchujemy świadków by jak najszybciej wyjaśnić okoliczności wypadku" - powiedział PAP Beata Wlazłowska z zespołu prasowego KSP.
Jak dodała, nie wiadomo, kiedy pojazd zostanie usunięty, akcja na miejscu może potrwać jeszcze kilka godzin. "W tej chwili wiadomo jedynie, że autobus linii 739, jadąc do Piaseczna (ulica Puławską - PAP) z niewyjaśnionych powodów zjechał ze skarpy. Uderzył w barierki i samochód osobowy, Toyotę" - dodała.