"Są trzy rzeczy, o których warto już dzisiaj rozmawiać. Po pierwsze, o przygotowaniu takiego programu poprawiającego czytelnictwo w Polsce i zwiększającego dostęp do książki, wieloletniego programu (...) finansowanego właśnie z tych dodatkowych środków, które mają do 1 proc. w budżecie doprowadzić.
Po drugie, o tych projektach, które wesprą w szkołach edukację na rzecz wrażliwości kulturalnej, estetycznej, artystycznej. Muzyka i sztuka wróciły do szkół, ale teraz jest ważne, jak będą nauczane. Ja słyszę cały czas od środowisk twórczych i animatorów kultury, że są chętni, aby się w to zaangażować.
Po trzecie, bardzo dobry plan dygitalizacji dziedzictwa kulturowego i zasobów krok po kroku, dlatego że to przy upowszechnianiu się internetu, a z czasem otwarcie zasobów w domenie publicznej, zdemokratyzuje nam dostęp do kultury. Poprzez kliknięcie i wejście w określony portal w internecie będziemy mogli obejrzeć arcydzieło polskiego kina czy jakąś ważną, świetną sztukę teatru telewizji.
Z polską kulturą obecnie nie jest tak źle. W Polsce jest dużo dobrych książek, powstają dobre filmy twórców młodego pokolenia. Problem jest z dostępnością i powszechnością, ale to jest tak naprawdę wieloletnia zaległość, którą teraz trzeba będzie nadrobić. Za kilka lat dzięki digitalizacji, mam nadzieję, obejrzenie dobrych polskich filmów, przedstawień teatralnych czy kolekcji polskiego malarstwa przestanie być problemem nawet w małych miastach".