Chiny ostrzegły Wielką Brytanię przed wysyłaniem doradców do Libii

23 kwietnia 2011

Chiny ostrzegły w piątek Wielką Brytanię przed wysyłaniem doradców wojskowych do rebeliantów w Libii oświadczając, że są przeciwne jakimkolwiek posunięciom wykraczającym poza mandat rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Rzecznik chińskiego MSZ Hong Lei nie oskarżył bezpośrednio Londynu o pogwałcenie tej rezolucji, ale nie pozostawił wątpliwości co do tego, że Pekin ocenia negatywnie decyzję brytyjskiego premiera Davida Camerona wysłania kilkunastu oficerów, którzy mieliby pomóc rebeliantom w zwiększeniu ich potencjału bojowego.

"Chiny uważają, że Rada Bezpieczeństwa ONZ ponosi główną odpowiedzialność za utrzymywanie światowego pokoju i bezpieczeństwa. Zainteresowane strony powinny ściśle przestrzegać mandatu Rady" - głosi oświadczenie rzecznika.

Chiny przyłączyły się w ten sposób do Rosji

Chiny przyłączyły się w ten sposób do Rosji w sprzeciwie wobec decyzji Camerona. Oba kraje są stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa i mogły użyć prawa weta aby zablokować rezolucję zezwalającą na ataki lotnicze na siły Muammara Kadafiego.

Moskwa i Pekin wstrzymały się jednak wówczas od głosu, chociaż nie ukrywały swoich zastrzeżeń. Od tego czasu coraz głośniej krytykują militarną akcję Zachodu w Libii.

Zdaniem brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Williama Hague'a, wysłanie doradców wojskowych do Libii będzie zgodne z rezolucją Rady Bezpieczeństwa bowiem będzie służyć ochronie ludności cywilnej, co było głównym celem uchwalenia rezolucji.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.