Władze Izraela przyznały, że zaginiony na Ukrainie palestyński inżynier znajduje się w izraelskim areszcie. O porwanie go oskarżały Izrael rodzina mężczyzny i oenzetowska agencja do spraw uchodźców.

42-letni Dirar Abu Sisi przepadł bez wieści 19 lutego, kiedy wsiadł w Charkowie do pociągu jadącego do Kijowa. Palestyńczyk starał się na Ukrainie o obywatelstwo, ponieważ jego żona jest Ukrainką.

Potwierdzenie, że zaginiony "odnalazł się" w izraelskim areszcie, stało się możliwe, gdy w niedzielę wieczorem częściowo przestało obowiązywać prawo ograniczające swobodę wypowiedzi w sprawie rozpatrywanej przez sąd w Petach Tikwa pod Tel Awiwem.

Szczegóły dochodzenia prowadzonego przeciwko Abu Sisiemu oraz "okoliczności aresztowania" mają nadal jednak pozostać tajemnicą przez kolejnych 30 dni - postanowił sąd.

Reklama

Adwokat aresztowanego Smadar Ben Natan poinformował, że odwiedził swojego klienta i jest on w dobrym stanie fizycznym.

Według Weroniki Abu Sisi, Mosad porwał jej męża, by dokonać sabotażu w jedynej elektrowni w Strefie Gazy

Weronika Abu Sisi, żona inżyniera, od początku twierdziła, że jej męża porwał izraelski Mosad. Podobne stanowisko zajął rzecznik ukraińskiego biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców Maksym Butkewycz. Izraelska organizacja HaMoked, broniąca praw Palestyńczyków, podawała, że Abu Sisi znajduje się w areszcie Szikma pod Aszkelonem.

Według Weroniki Abu Sisi, Mosad porwał jej męża, by dokonać sabotażu w jedynej elektrowni w Strefie Gazy, w której inżynier pełnił ważną funkcję. "Ja nie podejrzewam, ja mam pewność. To strategiczny obiekt, a mój mąż był mózgiem tej elektrowni" - twierdziła w rozmowach z dziennikarzami. Jak podkreślała, Dirar Abu Sisi nie angażował się w politykę, ani nie był członkiem żadnej grupy stosującej przemoc, a w elektrowni pracował od 10 lat, na długo przed przejęciem przez Hamas władzy w Strefie Gazy.

Źródła w Gazie twierdzą jednak, że Abu Sisi był wicedyrektorem elektrowni, a takie stanowisko jest zarezerwowane wyłącznie dla ludzi starannie dobranych przez Hamas. W styczniu władze Strefy Gazy oświadczyły, że turbiny elektrowni zostały przystosowane do używania przemycanego z Egiptu zwykłego oleju napędowego, by uniezależnić jej pracę od dostaw oleju opałowego z Izraela.

Abu Sisi ma sześcioro dzieci, jest obywatelem Jordanii.