Porwany na Ukrainie palestyński inżynier Dirar Abu Sisi powiedział w czwartek po wyprowadzeniu z izraelskiego sądu, że nie wie nic o porwanym żołnierzu izraelskim Giladzie Szalicie, który od kilku lat pozostaje w niewoli Hamasu w Strefie Gazy.

"Nie wiem nic o Giladzie Szalicie. Pytali mnie. Nie wiem nic. Jestem inżynierem" - zapewnił dziennikarzy po wyprowadzeniu z sądu w Petach Tikwa.

Abu Sisi wypowiedział się publicznie po raz pierwszy od czasu, gdy zniknął w tajemniczych okolicznościach na Ukrainie 19 lutego. Rodzina oraz agencja ONZ ds. uchodźców od początku twierdziły, że został porwany przez agentów izraelskich służb specjalnych.

W ubiegłym tygodniu Izrael potwierdził, że Sisi znajduje się w tym kraju, ale odmówił podania szczegółów, powołując się na dobro toczącego się śledztwa. "Zostałem porwany z Ukrainy" - powiedział w czwartek sam Abu Sisi.

Reklama

Inżynier zaprzecza oskarżeniom pod swoim adresem

Inżynier zaprzecza oskarżeniom pod swoim adresem, które nadal nie zostały podane do publicznej wiadomości. "Wszystko, co mi zarzucają, jest kłamstwem" - podkreślił.

Reklama

Minister obrony Izraela Ehud Barak oznajmił w izraelskim radiu, że nie może potwierdzić, czy Abu Sisi był przesłuchiwany na temat Szalita. "Nie ma bezpośredniego związku. On nie zorganizował porwania ani nie pilnował Szalita, ale jest osobą, która ma dobre wewnętrzne informacje na temat Hamasu. To ma swoją wartość, nie tylko w związku z Szalitem" - oznajmił.

"Fakt, że on jest tutaj, ma uzasadnienie. To nie tak, iż ktoś nagle uznał, że nie podoba mu się, że Palestyńczycy podróżują po całym świecie" - dodał Barak.

"Abu Sisi jest człowiekiem Hamasu"

W środę premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że Abu Sisi jest "człowiekiem Hamasu" i że "wyjawił wartościowe informacje".

Tego samego dnia ukraińska żona palestyńskiego inżyniera Weronika Abu Sisi zaprzeczyła doniesieniom "Der Spiegla", że jej mąż ma informacje na temat Szalita.

W czwartek dyplomatyczny przedstawiciel władz Autonomii Palestyńskiej na Ukrainie Mohammed Al-Assad oświadczył, że Abu Sisi nie jest członkiem żadnej organizacji. Nazwał jego porwanie "okropnym aktem piractwa" i wezwał władze w Kijowie do wywierania presji na Izrael, aby zapewnił bezpieczny powrót porwanego na Ukrainę.

Wedle izraelskich mediów, źródła w Gazie twierdzą, że Abu Sisi był wicedyrektorem elektrowni w Strefie Gazy, a takie stanowisko jest zarezerwowane wyłącznie dla ludzi starannie dobranych przez Hamas. W styczniu hamasowskie władze Strefy Gazy oświadczyły, że turbiny elektrowni zostały przystosowane do używania przemycanego z Egiptu zwykłego oleju napędowego, by uniezależnić jej pracę od dostaw oleju opałowego z Izraela.

Abu Sisi jest obywatelem Jordanii

Abu Sisi ma sześcioro dzieci, jest obywatelem Jordanii. Na Ukrainie starał się o obywatelstwo tego kraju.

Kapral izraelskiej armii Gilad Szalit został porwany w czerwcu 2006 roku przez bojowników Hamasu. Radykalne ugrupowanie żądało za jego uwolnienie wypuszczenia z izraelskich więzień ponad tysiąca Palestyńczyków.