Para agentów CBA latem 2009 r. zjechała do ślicznej wioski na skraju Mazur - Rybna k. Działdowa. Mieszka tu teściowa Janusza Kaczmarka, byłego szefa MSWiA. Biuro do dziś nie chce odsłonić kulis tej tajnej operacji - informuje "Gazeta Wyborcza".
Agenci zostali tam wysłani na "osobiste polecenie" zastępcy Mariusza Kamińskiego. Rozpytywali o Kaczmarka i jego żonę. Interesowali się także tamtejszym prywatnym centrum medycyny niekonwencjonalnej.
O co właściwie wówczas chodziło CBA? Śledztwo w tej sprawie już dwukrotnie umarzano, a zainteresowana służba zasłania się tajemnicą.
Czy funkcjonariusze przekroczyli swoje uprawnienia - zastanawia się "Gazeta Wyborcza".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu