Spółka Giesche rości sobie prawa do niemal trzeciej części Katowic

Nikiszowiec, dzielnica Katowic, dawniej osiedle robotnicze zbudowane przez ród Giesche na początku XX w. Jest jedną z dzielnic, o zwrot których dopomina się firma Giesche SA z Gdyni. Spółka domaga się 50 hektarów ziemi i licznych nieruchomości
Nikiszowiec, dzielnica Katowic, dawniej osiedle robotnicze zbudowane przez ród Giesche na początku XX w. Jest jedną z dzielnic, o zwrot których dopomina się firma Giesche SA z Gdyni. Spółka domaga się 50 hektarów ziemi i licznych nieruchomości. Fot. DGPDGP
10 lutego 2011

Reaktywowana w 2005 r. spółka Giesche SA rości sobie prawa do niemal trzeciej części Katowic, która kiedyś należała do przedwojennego koncernu o tej nazwie i za którą Polska wypłaciła amerykańskim akcjonariuszom 40 mln dolarów, informuje "Rzeczpospolita".

Do kraju wróciły wówczas wszystkie 172 akcje, ostemplowane przez polski konsulat w USA. Niestety akcje te - jak pisze gazeta - "wyciekły" nie wiadomo jak i kiedy, a że były na okaziciela posłużyły do zarejestrowania reaktywowanej spółki w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Teraz Giesche SA z siedzibą w Gdyni domaga się zwrotu, bądź odszkodowań za tereny w dzielnicach Giszowiec i Nikiszowiec oraz działki w śródmieściu Katowic i na Załężu, czyli trzeciej części miasta, która kiedyś należała do koncernu.

Polska prokuratura twierdzi, że akcje miały charakter kolekcjonerski i na ich podstawie nie można było reaktywować spółki. Do Sądu Rejonowego w Katowicach skierowano wniosek o wznowienie postępowania w sprawie wpisu Giesche SA do Krajowego Rejestru Sądowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.