Za swoje zbrodnie Roman Polański odpowiedział. Wieloletnim wygnaniem. Filmami, które pewnie nigdy nie osiągnęły sławy, pieniędzy i zaszczytów, jakie mogło mu zapewnić Hollywood. 33 latami życia z piętnem ściganego pedofila. Czas zrobił swoje. Dziś 76-letni człowiek nie musi już być na powrót przewożony w kajdankach przez pół świata.
Tym bardziej że odpowiadać miał nie za same czyny, ale za sądowe błędy proceduralne. Miejmy nadzieję, że to brały pod uwagę szwajcarskie władze, a nie sławę, zasługi dla kina i apele możnych znajomych Polańskiego. Tych wszystkich, którzy utrzymywali, że gwiazdora nie można traktować jak pospolitego przestępcy seksualnego. Bo tak jest i już.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
