Dolczewski, Pomaska, Poncyljusz, Napieralski i Korwin-Mikke. Oni najbardziej zyskali na kampanii prezydenckiej i zaczynają właśnie nowy etap swojej kariery.
Nawet gdyby Bronisław Komorowski przegrał, winą nie obarczono by ludzi, którzy stali tuż za jego plecami na większości wieców wyborczych. Dwójka młodych polityków Platformy – szef partyjnej młodzieżówki Dariusz Dolczewski i świeżo upieczona posłanka z Pomorza Agnieszka Pomaska – w opinii swoich kolegów najlepiej ze wszystkich sztabowców PO wykonali swoją robotę.
Pojawili się przy marszałku z rekomendacji szefa sztabu Sławomira Nowaka w krytycznym momencie: gdy Komorowski zaczął tracić w wewnętrznych badaniach, a mainstreamowe media zaczęły się podśmiewywać z jego coraz częstszych wpadek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.