Nigdy tak wielu nie obiecało, że zrobi tak niewiele. Kandydaci w tej kampanii koncentrowali się na deklaracjach, czego nie zamierzają robić. Komorowski nie będzie prywatyzował w służbie zdrowia, nie podniesie podatków. Kaczyński nie pozwoli na reformę KRUS. Pawlak nie zgodzi się na zmiany w emeryturach mundurowych. Wiemy, czego kandydaci na prezydenta nie zrobią, nie wiemy, co chcieliby zrobić.
– Gdyby dziś ktoś obiecywał Polakom drugą Irlandię albo 3 mln mieszkań, to by się narażał na śmieszność – uważa politolog dr Jarosław Flis.Zamiast takich obietnic są więc płytkie partyjne deklaracje.
Analizując główne wątki kampanii i wypowiedzi głównych kandydatów w sprawach, które powinny być najważniejsze, a nie są, można dojść do wniosku, że Polska jest najszczęśliwszym miejscem na ziemi. Państwem, w którym w zasadzie nic nie trzeba zmieniać.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.