Nigdy tak wielu nie obiecało, że zrobi tak niewiele. Kandydaci w tej kampanii koncentrowali się na deklaracjach, czego nie zamierzają robić. Komorowski nie będzie prywatyzował w służbie zdrowia, nie podniesie podatków. Kaczyński nie pozwoli na reformę KRUS. Pawlak nie zgodzi się na zmiany w emeryturach mundurowych. Wiemy, czego kandydaci na prezydenta nie zrobią, nie wiemy, co chcieliby zrobić.
– Gdyby dziś ktoś obiecywał Polakom drugą Irlandię albo 3 mln mieszkań, to by się narażał na śmieszność – uważa politolog dr Jarosław Flis.Zamiast takich obietnic są więc płytkie partyjne deklaracje.
Autopromocja
Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
