Wróblewski: Jeżeli Komorowski przegra, to nie z IV RP, ale z Unią Wolności

14 czerwca 2010

Polityka rządzi się etykietkami. I to prawda, że trudno w jednej kampanii wyborczej zmienić wizerunek partii czy polityka. Ale łatwo też przywołać stare etykiety. Demony, o których chciano zapomnieć.

I tak jak nikt nie wierzy w przemianę Jarosława Kaczyńskiego, tak zaskakująco szybko do PO na nowo przywiera etykieta Unii Wolności.

Pod etykietą egalitarnej paneuropejskiej partii – Europa bez granic, dotacje i mieszkania dla wszystkich – Polacy zobaczyli drobnym drukiem wypisane ostrzeżenie: „Uwaga osoby nietrawiące wszystko lepiej wiedzących elit, zastanówcie się, zanim oddacie głos”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.