Co dziesiąty powodzianin nie dostanie zasiłku na remont zniszczonego domu. Według urzędników MSWiA, nie wystarczy być właścicielem nieruchomości. Trzeba mieszkać lub przynajmniej być zameldowanym.
Państwo to nie firma ubezpieczeniowa, a rządowe zasiłki nie są odszkodowaniem za utracony majątek – mówi Wiesława Juda, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Tarnobrzegu, kiedy pytamy ją, dlaczego samorząd odmawia właścicielom zalanych domów wypłaty świadczenia na remont lub odbudowę domu.
Z takim problemem zadzwonili do nas czytelnicy: ustawa mówi, że zasiłek w wysokości 20 lub 100 tysięcy złotych przysługuje tym, którzy są właścicielami budynku, jego najemcami lub przysługuje im spółdzielcze lokatorskie lub własnościowe prawo do lokalu. Tymczasem urzędnicy decydujący o tym, kto dostanie zasiłek, kierują się danymi meldunkowymi, choć powinni sprawdzić, czy ktoś faktycznie mieszkał w danym domu, czy nie mieszkał. Ale powodzianie skarżą się, że urzędnicy zasypani wnioskami nie wywiązują się z tego obowiązku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.