Niezależny kandydat na prezydenta Andrzej Olechowski zwrócił się do szefów sztabów wyborczych swoich konkurentów z pytaniem, czy nie chcieliby wraz z nim powołać fundacji mającej pomagać powodzianom - poinformował szef jego sztabu Robert Smoleń.

Przedstawiciele sztabów wyborczych Bronisława Komorowskiego, Jarosława Kaczyńskiego, Waldemara Pawlaka oraz kandydat na prezydenta SLD Grzegorz Napieralski sceptycznie odnieśli się do propozycji Olechowskiego.

Smoleń podkreślił na środowej konferencji prasowej, że taka fundacja miałaby za zadanie "odpowiadać na realne potrzeby poszkodowanych w wyniku powodzi". Założeniem tej organizacji - jak mówił - nie miałaby być jednorazowa pomoc, ale długoterminowa.

Podkreślił, że jeśli inni kandydaci wyrażą chęć stworzenia takiej fundacji, to sztab Olechowskiego podejmie się przygotowania jej statutu oraz innych formalnych spraw związanych z jak najszybszym powołaniem.

Rzecznik sztabu Komorowskiego, Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) oceniła, że pomysł powołania fundacji, jedynie po to, żeby pomagać w sprawach dotyczących tylko tej jednej powodzi, nie jest dobrym rozwiązaniem. "To nie jest problem w tej chwili, żebyśmy myśleli wyłącznie o pomocy dla powodzian, ale o tym, żeby w przyszłości takie sytuacje nie miały miejsca" - zaznaczyła.

"My przekazujemy ćwierć miliona złotych na powodzian"

"My przekazujemy ćwierć miliona złotych na powodzian. Nie struktury i etaty w fundacjach są potrzebne, tylko pilna pomoc ludziom" - powiedział szef sztabu Komorowskiego, Sławomir Nowak.

Elżbieta Jakubiak, która jest członkiem sztabu wyborczego kandydata PiS Jarosława Kaczyńskiego nie chciała powiedzieć, czy powołanie takiej fundacji to dobry pomysł. "Nie znam szczegółów propozycji, ale z całą pewnością nie jest tak, że osoby pełniące funkcje publiczne mogą stać z boku i się przyglądać" - uważa.

Pełnomocnik komitetu wyborczego kandydata PSL Waldemara Pawlaka, Józef Szczepańczyk, sceptycznie ocenił inicjatywę Olechowskiego. Według niego, lepiej wspierać już istniejące instytucje, których celem jest pomoc poszkodowanym w wyniku powodzi, niż powoływać nowe fundacje. Jego zdaniem, pomysł Olechowskiego to próba zaistnienia w mediach w sytuacji, gdy powódź jest głównym ich tematem.

Również negatywnie do propozycji Olechowskiego odniósł się Napieralski. "Wszystko, co jest pozytywne dla Polaków, jest dla nas również bardzo dobre i chętnie wesprzemy (taką fundację), byle to miało nie tylko polityczne, ale również realne podstawy" - powiedział Napieralski w środę dziennikarzom w Sejmie.

Smoleń zdementował na konferencji prasowej doniesienia medialne, jakoby Olechowski miał zrezygnować ze startu w wyborach prezydenckich. O takiej ewentualności napisała środowa "Polska The Times". Dziennik podał, powołując się na źródło w sztabie Olechowskiego, że ten poważnie zastanawia się nad rezygnacją z udziału w wyścigu wyborczym.

"Mamy przygotowany szczegółowy plan działań w tej kampanii i będziemy go konsekwentnie realizować" - mówił Smoleń. Zastrzegł jednak, że w związku z trudną sytuacją powodziową Olechowski na "kilkanaście godzin" zawiesi swoją działalność kampanijną.

Smoleń poinformował na konferencji prasowej, że wysłał zaproszenia do szefów sztabów czterech kandydatów partyjnych ws. zorganizowania debaty przedwyborczej. Jego zdaniem, kandydaci mogliby przedyskutować kwestie związane np. z polityką zagraniczną, bezpieczeństwem kraju, sprawami europejskimi, gospodarczymi, społecznymi.

Na konferencji podano ponadto, że na stronie internetowej Olechowskiego jeszcze w środę ukażą się jego oświadczenia: majątkowe oraz o zawieszeniu działalności gospodarczej. Pierwotnie te dokumenty miały być przedstawione przez samego kandydata na konferencji prasowej, ale - jak powiedział Smoleń - Olechowski zrezygnował z tego, by w trudnej sytuacji związanej z powodzią "nie absorbować nadmiernie swoimi sprawami opinii publicznej".